Pages Navigation Menu
reklama

Coś się kończy, coś się zaczyna – list bardzo osobisty do Antoniego Kopcia

Coś się kończy, coś się zaczyna – list bardzo osobisty do Antoniego Kopcia

Wczoraj rano, może jeszcze niezauważalnie, ale mieszkańcy naszej gminy obudzili się w nowej rzeczywistości, która zapewne zaskutkuje zmianami w miejscach, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić przez ostatnie 20 lat. Wybór nowego burmistrza oznacza dla nas wyjście poza strefę komfortu, rozpoczęcie nowego etapu. Każdy się zastanawia, czy lepszego. Jak będzie? Czas pokaże. Patrzę optymistycznie, bo zmiany, jakie się w Polsce zadziały na przestrzeni ostatnich 20 lat są optymistyczne, ale ciągle daleko nam od ideałów, które mamy w głowach.

Myślenie o przyszłości i ideałach, zostawiam sobie i nowym włodarzom na przyszłość. Od rana jednak myśli gdzieś dążą do tego co było. Jak minęło 20 lat. Co było w nich dobre, co może nie do końca. Myślenie zupełnie subiektywne. Kogoś, kto do Smolca wprowadził się kilkanaście lat temu, zatem początków zmian zupełnie nie ogarnia.

Moje początki tutaj, jak początki dużej części nowych mieszkańców, zaczynały się zapewne podobnie: rozklekotany autobus, wąska droga, częściowo pełna dziur, budowa z deweloperem, niosąca niepewność jakości wykonania, podpisania aktów notarialnych. Później problemy z dostępem do szkoły, do pracy w mieście; więcej dziur w drogach, więcej mieszkańców na osiedlach, więcej samochodów. Żółte, urokliwe pola w lecie i błoto i kałuże zimą. Spacery i wycieczki rowerowe po lesie i brak możliwości wyjścia z dzieckiem w wózku poza osiedle gdy ciemno, bo niebezpiecznie na drodze bez chodnika. Wrocław tuż za miedzą i niemożliwość dojazdu na rowerze, bo strach przed samochodami; samochodem – bo korki. Sielski, wiejski urok niedzielnych poranków, gdy sąsiedzki kogut Rosołem zwany budził nas, żeby oglądać wschód słońca. I spotkania z ludźmi poznawanymi coraz głębiej, bo wspólnie łatwiej stawiać czoło trudnościom. A było ich tu sporo. Ale i sporo optymistycznych zwrotów. Wystarczająco, aby po kilku latach stwierdzić, że ze Smolcem i gminą Kąty Wrocławskie wiążemy swoją przyszłość na dłużej, bo… jest tu klimat współpracy i jest tu możliwość wpływu na miejsce, w którym się żyje. W to jak wygląda, w którym kierunku przebiegają zmiany. Że są ludzie, z którymi można rozmawiać. Że ideom nadaje się kształt i one żyją, czasem już pomimo nas.

Ciągle jeszcze istnieje forum www.OsiedleLesne.pl na którym widać te nasze pierwsze zżymania i rozwiązania, jakie się pojawiały. Po którejś forumowej dyskusji wybrałam się do Pana ze sprawą zaprzątającą wszystkim głowę. Nie pamiętam już o co chodziło blisko 10 lat temu, ale z rozmowy wyszłam uspokojona. Później miałam głównie kontakt z urzędnikami. Przez kilka lat załatwiania różnego rodzaju formalności zachwycił mnie ‘urzędnik z ludzką twarzą’. Coś niespotykanego tuż za miedzą we Wrocławiu, gdzie choćby – podając paszport jako dokument tożsamości – usłyszałam: ‘Ja jestem urzędnikiem, ja będę decydować co jest dokumentem tożsamości’. Ogromną ilość spraw załatwiłam przez telefon, dyskutując zarówno z pracownikami różnych działów Gminy, ZGK, ZOJO… chyba nie zdarzyło mi się, aby ktoś nie miał czasu mi wytłumaczyć zawiłości formalnych.

Później był czas smoleckich (za)Dyszek, 700-lecia Smolca, otwarcie biblioteki w miejsce Klubu Książki ‘Szafa’… Różnym wydarzeniom patronował Pan i dawał poczucie, że jeśli będziemy chcieli zrealizować jakiś pomysł, to mamy oparcie w Urzędzie MiG. To dużo, bo pozwala na skupienie się na działaniu, a nie walce z machiną biurokracji. Myślę, że dzięki temu sporo osób poczuło, że ma wpływ na miejsce, w którym mieszka, w to jak to miejsce wygląda i jak się zmienia. To ważna lekcja demokracji i samorządności dla nas wszystkich.

Jedna z mądrych osób, które znam, mówiła, że pamięć po nas żyje w tym, co zrobiliśmy. Że w drogach jest świadectwo po ich budowniczych i każdy krok na nich stawiany, to przypomnienie sensu ich – budowniczych – istnienia. Pan, Panie Antoni, jest nie tylko w kąteckich drogach, szkołach, parkach. Jest w relacjach między ludźmi i w przemianach, które zachodzą i jeszcze długo będą zachodziły w tym miejscu.

Dlatego, zapewne nie tylko we własnym imieniu: dziękuję za Pana pracę i duży kawałek życia włożony w to, jak miejsce, gdzie mieszkamy wygląda obecnie.

Pozdrawiam serdecznie,

Joanna Dereń-Maciejewska

 

15 komentarzy

  1. Wzruszyłam się.. Piękny artykuł! Dziękuję za te słowa…

     
  2. Szkoda, że taki list nie pojawił się przed II turą wyborów.. Może więcej osób uczciwie spojrzałoby na rzeczywistość i nie dało się tak łatwo zmanipulować czarnym PR Aktywnego Samorządu, że w gminie źle się dzieje i czas na zmianę warty. Teraz będą spijać śmietankę z wieloletniej pracy dotychczasowego burmistrza. Panie Antoni Kopeć DZIĘKUJĘ. Wykonał Pan kawał dobrej roboty dla naszej gminy. Oddałem głos na Pana i zrobiłbym to ponownie.

     
  3. Zgadzam się z tym co zostało napisane całkowicie.20 lat temu nikt nawet nie przypuszczał, jak bardzo zmieni się Smolec i jego okolicach. W tamtych czasach, kiedy powstawało nasze osiedle w Mokronosie Górnym, nie było nawet przejezdnej drodi na Muchobór.

     
  4. Takie przepiękne słowa przywracają wiarę w sens tego co się robi dla ludzi Dziękuję

     
  5. Pięknie Pani to napisała.Bardzo ezruszający list.Dziękuję Panu Antoniemu,za duży wklad przcy na rzecz Smolca .

     
  6. Cóż, Smolec miał okazję stać się wzorem budownictwa, wzorem miejscowości budowanej ze smakiem i polotem, a jest… Brak koncepcji (te „stodoły” na początku) spowodował, ze może i fajnie, bo ktoś zarobił kasę, ale Smolec wygląda, jak po wielkim bałaganie urbanistycznym. Sportowo? Fatalnie – na rowerze po ulicy, korty, siłownia płatne. Jedynie Zadyszka. Kultura? Fatalnie – biblioteka i parę zespołów przy kościele i dni Smolca.Proszę sobie dobrze wszystko przeanalizować.

     
  7. Panie Burmistrzu, wiele mocnych słów padło w czasie tej kamapanii, myślę jednak, że my smolczanie widzimy nie tylko „braki”, ale też to wszystko, co przez te 20 lat Pan dla nas zrobił. Widzimy i doceniamy, przynajmniej spora grupa mieszkańców. Ja też pamiętam moje zaskoczenie Urzędem w Kątach, gdy wszystko dawało sie załatwić bez kolejek i po ludzku. Pamiętam pierwsze próby uruchomienia lokalnej społeczności przez garstkę bardziej zaangażowanych osób… łatwo może od razu nie było, ale z każdym rokiem lepiej się rozumieliśmy – nowi mieszkańcy i władze gminy. Smolczanie, jak i reszta gminy, chcą więcej i lepiej, no cóż – to jakby zrozumiałe. I oby się to nam udało! Pytanie, na ile się uda, pozostanie – przynajmniej przez najbliższych kilka lat – pytaniem bez odpowiedzi, bo tak naprawdę dopiero po tej, zaczynającej się właśnie kadencji nowych władz, będziemy mogli to w jakikolwiek sposób ocenić. Ile się dało zmienić, poprawić, a ilu spraw nawet najlepszy burmistrz nie załatwi. W mojej pamięci już Pan zostanie na dobre, bo jako napływowa smolczanka nie pamiętam innego burmistrza Gminy Kąty Wrocławskie, dla mnie więc na pewno jest to nowy poczatek:). Nowemu Panu Burmistrzowi życzę, by zrealizował swój program wyborczy i swoją pracą zdobył zaufanie tych pozostałych 40 procent mieszkańców i cieszył się nim przez wiele lat (z „naszą” nową Panią Vice u boku:) – tak jak się Pan tym zaufaniem cieszył przez ponad 20 lat! Panu na dziś życzę przede wszystkim teraz odpoczynku i czasu dla siebie i najbliższych, licząc, że wciąż bedzie Pan obecny w życiu Smolca, tak po prostu, po sąsiedzku, z innej perspektywy!

     
  8. Facet bez dwóch zdań dał radę,ciekawe jak da radę nowy Burmistrz????jak ktoś wcześniej tutaj pisał ma w radzie większość,nie powie że chciał ale rada go blokowała.

     
  9. Mieszkam w Smolcu od 9 lat i od dawna obserwuję rozwój naszej miejscowości jak i całej gminy. Na co dzień widzę pozytywne przykłady długoletnich starań zarówno Pana Antoniego Kopcia jak i wszystkich Radnych poprzednich kadencji, za co pragnę bardzo podziękować.
    Niestety, w przypadku takich obszarów życia mieszkańców jak transport, oświata czy gminne inwestycje popełniono moim zdaniem sporo błedów lub zaniechań. Struktura wiekowa mieszkańców naszej gminy wraz z rozwojem takich miejscowosci jak Smolec, Mokronosy, Krzeptow również się zmieniła a co za tym idzie sposób i styl komunikacji preferowany przez Mieszkańców. Tego Pan Kopeć albo nie zauważył albo nie potrafił dostosować się do zmian, co konkurenci skrzętnie wykorzystali.

     
    • Ze wstydem przyznaję się, że jako uczennica szkoły narzekałam na dojazdy do Wrocławia i bym się pierwsza podpisała za petycją o MPK do Smolca, a potem pewnie wypisywała, że co to za burmistrz- petycja była, a autobusu dalej nie ma… No cóż, teraz już wiem, ze to zachowanie ludzi, którzy nie mają pojęcia o takich sprawach. Nie mam na celu obrazić Pana, ani nikogo innego, po prostu teraz- jako studentka Transportu na PWr, wiem, że niektórych rzeczy po prostu nie da się zrobić, przynajmniej ot tak, a czasami i w ogóle. Myślę, że to nie jest wina Pana Burmistrza, myślę, że on zauważył i próbował za wszelką cenę jakoś to dostosować, jakoś skomunikować gminę Kąty Wr z Wrocławiem. Przecież mamy tyle innych opcji. Wszystkim życzę żeby nowy burmistrz podołał i zorganizował nam MPK, ale opierając się na wiedzy, którą zdobyłam przez kilka lat zajmując się tym tematem, jestem niemalże pewna, że przy następnych wyborach znowu będzie „a bo burmistrz obiecał MPK i nie ma”. Panie Antoni, wielki szacunek!!! Szkoda, że tracimy takiego burmistrza- tak rozsądnych ludzi ciężko już znaleźć. Chciałabym żeby Pan Zbroszczyk okazał się tak samo odważnie stąpającym po ziemi człowiekiem z zimną krwią, albo żeby chociaż podchwycił od Pana, przez te 4 lata w samorządzie, jak należy właściwie rządzić gminą!

       
  10. No cóż – teraz trzeba tylko pozytywnie myśleć o tym, żeby przypadkiem nie zaczło walićsię to co zostało w czasie tych kadencji P. Antoniego zbudowane.asyMyślę, że radni będą pilnować zarządzania, żeby iść na przód a nie stanąć w miejscu lub się cofać. Na to nie ma czasu ani pozwolenia.

     
    • Szanowna Pani, jeszcze nie zaczęła się kadencja nowych władz, a już pani powątpiewa w ich skuteczność?? Proszę dać szansę, nadszedł czas na zmiany i tego się trzymajmy.

       
  11. W mojej ocenie Gmina Katy to gmina utraconych szanse. Wiele zrobiono ale tez wiele zaniechano. Ta gmina powinna kwitnąć bo spełnia wszystkie warunki do rozkwitu tj. Bliskość dużego miasta, bliskość autostrady, napływ nowych mieszkańców. A co jest ?. Ok 20 lat czekaliśmy na chodnik w Smolcu, remont głównej drogi w Smolcu zakończył się rok temu, nowa szkoła w Smolcu była za mała odrazu jak ja rozbudowali, rozbudowa Smolca jest chaotyczna i bez wizji, świadczy o tym chociażby Biedronka bez chociażby kilku metrów nowego chodnika. Pan Kopeć działał doraźnie nie miał wizji Gminy, poprostu się zasiedział i potrzebny jest nowy gospodarz który rozrusza to całe towarzystwo.

     
    • Jęśli myśli Pan o chodniku przy Chłopskiej, to przypominam, że 16 lat temu była to droga gruntowa, a potem prze wiele lat- „ścieżka” z nierównego asfaltu. Trudno więc mówić o chodniku przed 20- tu laty.

       
  12. Bardzo dziękuję Pani za te piękne słowa. Pan Kopeć był świetnym gospodarzem, zawsze miał czas,aby wysłuchać ludzi. Nigdy nie dzielił, a łączył ludzi.Umiał słuchać i robił wszystko, aby się nam żyło lepiej.Był zwykłym, pracowitym człowiekiem, który szanował odmienne zdania. Mieszkam ponad 60 lat w Smolcu i najlepiej mogę powiedzieć jak się nasza miejscowość zmieniła.
    To tylko Pana zasługa Panie Antoni. Dziękuję serdecznie.

     

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *