Pages Navigation Menu
reklama

Smolecka majówka pod witaczem

Smolecka majówka pod witaczem

W ubiegłą sobotę (7 maja 2016r.) przy wjeździe do Smolca od strony Wrocławia –  na Osiedlu Leśnym, odsłonięto uroczyście granitowy głaz, tzw. witacz,  upamiętniający 700 – lecie Smolca.

Pomysłodawcą i głównym realizatorem tego przedsięwzięcia, o czym wcześniej pisaliśmy na tej stronie, był Tomasz Soróbka, smolecki przedsiębiorca i zarazem redaktor naczelny www.smolec24.pl.
Piękna słoneczna majowa pogoda sprawiła, że przy witaczu zgromadziła się spora grupa mieszkańców Smolca, a przede wszystkim Osiedla Leśnego. Na uroczystość organizatorzy zaprosili wielu znanych działaczy samorządowych, ale nie tylko. Władze gminne reprezentowali: Antoni Kopeć – burmistrz Miasta i Gminy Kąty Wrocławskie i Katarzyna Szymańska – Łapińska, gminna radna, a powiatowe, Hieronim Kuryś – wiceprzewodniczący Rady Powiatu Wrocławskiego. Zaproszono również księży naszej smoleckiej parafii: ks. proboszcza Waldemara Kontka i ks. prałata (seniora) Alfonsa Jurkiewicza.
Joanna Dereń–Maciejewska, prezes Towarzystwa Przyjaciół Smolca rozpoczynając uroczystość wspomniała i podziękowała osobom wspierającym to przedsięwzięcie. Następnie Tomasz Soróbka, główny inicjator i autor tego całego zamieszania opowiedział pokrótce o dziejach powstania obelisku.  A że Smolec ma dość długą  i ciekawą historię, można się dowiedzieć z nie tak dawno wydanej książki ,,Smolec, historia wsi 1323 – 1956’’ pióra Izabeli Różowiec, nad której rozszerzeniem pracuje obecnie Sebastian Kotlarz i Tomasz Soróbka.

Potem nastąpiło kilka krótkich wystąpień zaproszonych gości. W mojej pamięci utkwiło to, co w swojej wypowiedzi podkreślił proboszcz Kontek. Tak, to prawda, koleje życiowe mieszkańców zmieniały się w zależności od sytuacji ekonomicznej czy też politycznej, ale miejscowość jako ludzka siedziba pozostawała. A my obecni mieszkańcy Smolca, którzy ściągnęliśmy tutaj z różnych stron kraju, a czasami i Europy, w poszukiwaniu tego wymarzonego dla siebie miejsca na ziemi, jesteśmy kontynuatorami ciągłości istnienia miejscowości.  Stawiając tutaj kolejne swoje nowe domy, systematycznie go powiększamy i go ubogacamy. Czy to jest to nasze wymarzone miejsce na ziemi? Czy jesteśmy u siebie? Kiedy każdego ranka otwieram oczy ze snu, a za oknem słyszę stukot kół przejeżdżającego w pobliżu pociągu i łoskot silników startującego samolotu, to wiem że jestem u siebie.
Po tych wystąpieniach nastąpiło przecięcie wstęgi, którą granitowy głaz był przepasany. Potem obelisk został poświęcony, a na koniec… Przysłowie mówi, że nic podobno nie rodzi się na kamieniu. Ale nie w Smolcu, bo Kuryś sięgnął za granitowy głaz wyciągając stamtąd… kilka butelek szampana. Wystrzały korków były niejako symbolem oficjalnego zakończenia uroczystości. Oficjalnego, bo ta mniej oficjalna przeniosła się do kawiarenki przy kortach tenisowych przy ul. Śliwkowej.
Co prawda Joanna Dereń – Maciejewska już o tym wcześniej na tej stronie pisała, ale myślę że warto podkreślić to raz jeszcze. Warto, bo bez wsparcia osób niżej wymienionych nie byłoby chyba tej uroczystości.
Granitowy głaz nieodpłatnie przekazała nam podstrzegomska kopalnia WEKOM II, za co serdecznie jeszcze raz dziękujemy jej dyrektorowi panu Łukaszowi Pyzikowi.
Takiego obiektu nie można postawić, ot tak sobie byle jak i byle gdzie, bo zabraniają tego obowiązujące przepisy. Projekt posadowienia pamiątkowego kamienia wykonał, również nieodpłatnie, pan Wiesław Biela i jego firma Audiobiel. Natomiast przygotowaniem fundamentu pod posadowienie głazu zajęli się państwo Serkiezowie i Omega Buildings – oczywiście też nieodpłatnie.

Każda taka inicjatywa nie mogłaby się ziścić bez wsparcia naszych mieszkańców i lokalnych samorządowców. Nasi sołtysi, a Smolec to wyjątkowa miejscowość na mapie Polski, bo mamy ich aż trzech: Krzysztof Bujak, Edward Wiśniewski i Piotr Sobko, wsparli działania Tomasza Soróbki wysupłując z sołeckich kas 3 tys. złotych potrzebnych na obróbkę kamienia i transport.

Parę osób na naszej smoleckiej stronie internetowej wyrażało, w postach, swoje wątpliwości co do miejsca usadowienia obelisku. Osobiście uważam, że jest to miejsca jak najbardziej trafne. Tak, trafne, bo w końcu może ten symboliczny granitowy głaz sklei ostatecznie społeczność Smolca w jednolitą całość.

One Comment

  1. ja tez tam bylam, tez szampana pilam, i chyba niezle zdjecia Wam zrobilam… a na powaznie: to byl wielki dzien dla Smolca. Tomek pokazal nam wszystkim ze chciec to moc…i ze nie ma rzeczy niemozliwych!

     

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *