Pages Navigation Menu
reklama

Przystanek zostaje, ale…

Przystanek zostaje, ale…

Wielu smolczan, ale przede wszystkim tych mieszkających w blokach przy ul. Wrzosowej i Osady Dębowej  na Leśnym, zaskoczyło umiejscowienie przystanku autobusowego ,,Smolec Leśne I’’, tuż za dębem – po prawej patrząc w kierunku Wrocławia. Dotychczasowy, między wymienionymi osiedlami, miał być wkrótce zlikwidowany.

Pisaliśmy o tym nie tak dawno >TUTAJ<, prosząc odpowiednie władze, gminne i powiatowe, o interwencję w tej sprawie. W ubiegły piątek (24.02.2017r.) z inicjatywy naszych smoleckich radnych, gminnych i powiatowych doszło, oczywiście pod dębem, do spotkania, a właściwie do wizji lokalnej, na które zaproszono przedstawicieli Starostwa Powiatu Wrocławskiego i Gminy Kąty Wrocławskie. Zaproszono tam również osoby bezpośredni zainteresowane przystankiem. Nie zabrakło oczywiście przedstawicieli smolec24.pl
Mimo przejmującego zimna i zacinającego deszczu ze śniegiem, atmosfera spotkania była gorąca. Prawie wszyscy zebrani byli przeciwni usytuowaniu przystanku w nowym miejscu. Przemawiał za tym przede wszystkim problem bezpiecznego i skomplikowanego dojścia do tego miejsca, jak i jego odległość od budynków osiedli.

Niestety, Beata Kaczka-Folaron, dyrektor Wydziału Dróg i Transportu Starostwa Powiatu Wrocławskiego nie ustępowała twierdząc, że miejsce za dębem odpowiada wszelkim przewidzianymi przepisami wymogom. Dojść tam można bezpiecznie tzw. wyniesionym i oznakowanym przejściem dla pieszych, usytuowanym tuż przed skrzyżowaniem ul. Chłopskiej z Wiśniową.
Wówczas do dyskusji włączyła się Maria Janiec, opiekunka grup młodzieży szkolnej, która każdego dnia rozwożąc nasze dzieci szkolnym autobusem po naszych osiedlach, dba o ich bezpieczne dotarcie do swoich domostw.

Wobec tego proszę mi powiedzieć, w którym miejscu nasz szkolny autobus ma potem zawrócić, jeżeli ja mam naszą młodzież wysadzić na tym nowym przystanku. Autobus jak wiadomo jest długi i szeroki, na Chłopskiej nie zawróci. Najbliższy taki manewr kierowca może dopiero wykonać na rondzie koło kościoła na Muchoborze, czyli około 3 km od tego miejsca w jedną stronę. A kto wtedy za ten pusty kurs zapłaci – zapytała.

Po zebranych przeszedł szmer aprobaty, na tak celnie zadane pytanie. Za pozostawieniem przystanku na starym miejscu był również Kierownik Wydziału Dróg i Transportu z Urzędu Miasta i Gminy w Kątach Wrocławskich Stanisław Chojecki. Swoją dezaprobatę do umiejscowienia  przystanku za dębem wyraziła również Anna Haas, zarządca wspólnot mieszkaniowych na Leśnym, twierdząc, że koncepcję tę wymyślił widocznie ktoś nie odrywając się od swojego biurka.
Dyrektor Kaczka-Folaron,obstawała jednak przy swojej koncepcji. Kiedy sytuacja zaczynała wyglądać na patową, Katarzyna Łapińska- Szymańska, nasza gminna radna, zaproponowała kompromisowe rozwiązanie sytuacji. Zasugerowała, aby przystanek pozostawić na starym miejscu, ale mieszkańcy budynków przy ul. Wrzosowej będą do niego dochodzić przez istniejące przejście wyniesione przed ww. skrzyżowaniem, dotychczas zupełnie mało wykorzystywane. W tym celu należałoby w możliwie krótkim czasie, dobudować brakujący, a potrzebny fragment chodnika – od przystanku w kierunku dębu do wyniesionego przejścia, gdzie w chwili obecnej istnieje tylko utwardzone pobocze. Ponadto przejście to należy jeszcze dodatkowo oznaczyć tak, aby było jeszcze lepiej widoczne – szczególnie dla kierowców.
Propozycja naszej radnej uzyskała poparcie chyba wszystkich zebranych. Przedstawiciel naszej gminy, Stanisław Chojecki, obiecał nawet pomoc w realizacji tej koncepcji. Ponadto okazało się, że w niedalekiej przyszłości w okolicach spornego przystanku zostanie wybudowana nowa, zgodna z wszelkimi wymogami zatoka autobusowa.
Przy okazji Hieronim Kuryś, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Wrocławskiego, a zarazem nasz były sołtys i mieszkaniec Smolca, poinformował, że w najbliższych latach nowy chodnik wzdłuż ul. Chłopskiej, otrzyma również druga strona tej ulicy. Natomiast do Wrocławia, najprawdopodobniej w roku przyszłym, pomkniemy rowerami nową ścieżką rowerową, a jej wydzielony fragment będzie służył również jako chodnik.
Oby nam się to wszystko ziściło, chociaż oglądając się do tyłu, nie można zapominać o tym, jak było tutaj jeszcze kilka lat temu, a jak jest dzisiaj. Nikt nam tego na tacy nie przyniósł. Trzeba było o to po prostu nieustannie zabiegać.

Razem możemy więcej.

CED

 

6 komentarzy

  1. Na ścieżkę rowerową do Wroclawia czekam z niecierpliwością!!!

    • Taaaa w najbliższych latach…. na chodnik czekaliśmy 10 lat. Powodzenia

  2. Skoro przystanek został na „starym” miejscu to dlaczego nie przywrócić przejścia dla pieszych tak jak to było przed remontem drogi? Dorobienie brakującego pasa chodnika jest niezbędne, ale nie rorozwiązuje problemu.
    1) Nowe przejście jest nie używane, bo nie uwzglednia potrzeb pieszych.
    2) Osiedle Leśne nie jest dostosowane, aby bezpiecznie dostać się do pasów, np. osobom z wózkami dziecięcymi-do pasów w tym wypadku prowadzi tylko jezdnia od strony pól-bez chodnika.
    3) Dzieci wysadzane ze szkolnego busa przechodzą przez jezdnię w miejscu gdzie nie ma pasów („stare” przejście)-w przypadku potracenia dziecka to ono będzie sprawcą wypadku, bo przechodzi w niedozwolonym miejscu.
    3) Osoba odpowiedzialna za przeprowadzenie dzieci nie ma możliwosci bezpiecznie ich przeprowadzić, bo nie ma pasów przy przystanku.
    Więc jak dorobienie brakującego pasa chodnia ma rozwiązać problem? Najtańszym i najłatwiejszym rozwiazaniem jest dorobienie pasów w starym miescu.

  3. Może dało by się zmienić Panią dyrektor ?

  4. Absurdalna decyzja. Absurdalny kompromis. Przystanek zostanie, a do domu, z autobusu mam chodzić na około, ponieważ ktoś narysował na planie pasy w tamtym miejscu i jest z tego bardzo dumny :)

  5. Przy okazji tego przystanku – coś trzeba zrobić z wyjazdem z osiedla Omega (i nowej hali sportowej) w stronę Smolca. Wyjeżdżając możemy albo skręcać pierwszą drogą po lewej ręce (czyli przed dębem) – nie ma od tej strony zakazu, ale jest wąsko, poza tym tą drogą skręcają ludzie jadący od miasta do Omega. Alternatywą jest skręcać z drugiej drogi (za dębem) – a tam z kolei nic nie widać (dąb po lewej ręce zasłania jadących od Smolca), poza tym bez sensu ten wyjazd usytuowany jest wobec drogi prowadzącej z Krzeptowa bo nie da się bezkolizyjnie minąć pojazdów skręcających z Krzeptowa w lewo, w stronę miasta. Podsumowując jest niebezpiecznie i kretyńsko.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *