Pages Navigation Menu
reklama

Trzy pytania do… Sebastiana Kotlarza

Trzy pytania do… Sebastiana Kotlarza

Tym razem o odpowiedź na te same pytania poprosiliśmy Sebastiana Kotlarza, radnego i wiceprzewodniczącego Rady Gminy w Kątach Wrocławskich.

 

Co się panu udało zrealizować z planów w mijającej kadencji radnego gminnego, a czego nie i dlaczego?

Powtórzę to, co napisałem w umieszczonym na naszym portalu tekście zawierającym moje refleksje na koniec kadencji. Te cztery lata były okresem niezwykle intensywnej nauki, czasem bardzo bolesnej. Chyba każdy z nowicjuszy wchodził do rady pełen idealistycznego zapału. Sami przekonaliśmy się na własnej skórze jaka jest skala wyzwań.
Z czego się cieszę? Co się udało?
Dokończenie oświetlenia i nakładka asfaltowa na ul. Spółdzielców, Dworcowej i Tulipanowej. Chodniki na ulicach Wierzbowej i Polnej. Największą satysfakcje mam jednak z chodnika na ul. Dworcowej, wiodącego do poczty. To maleńki kroczek zmierzający do rewitalizacji centrum Smolca. Jako przedstawiciel wsi w spółkach wodnych doprowadziłem, między innymi, do oczyszczenia i udrożnienia rowu przy ul. Starowiejskiej oraz rowu R-7 przy ul. Akacjowej.
Wchodząc do Rady Gminy  nie sądziłem, że aż w tak dużym stopniu będę się zajmować sprawami społecznymi. Kuratorem sądowym był mój serdeczny przyjaciel Grzegorz Stasik i to on jako pierwszy uświadomił mi, jak ciężko żyje się tym najsłabszym. W 2013 r. fundacja Jolanty Kwaśniewskiej ,,Porozumienie bez Barier’’ i Centrum Praw Kobiet przyznało mi wyróżnienie ,,Białej Wstążki’’ za działalność na rzecz kobiet – ofiar przemocy. Zaznaczam, że od wielu lat działam na rzecz kobiet i jest w tym pewna naturalna kontynuacja. Są to sprawy bardzo trudne i dotykające bardzo intymnych sfer życia, stąd trudno tu mówić jednoznacznie o sukcesach. Największą satysfakcję miałem po tym, gdy kiedyś w miejscu publicznym podeszła do mnie kobieta i powiedziała: ,,Dziękuję panu. Teraz mam już spokój’’. Nie zrobiłbym tutaj nic bez takich osób jak panie: mecenas Dorota Seweryn – Stawarz, Anna Kraczkowska, Halina Wiśniewska, Edyta Niemczynowska – Frąckiewicz i wiele, wiele innych.

Wydaje mi się, że w coraz większym stopniu rodzi się w Smolcu społeczeństwo obywatelskie. Kilka razy organizowałem tutaj wraz z Europejskim Instytutem Demokracji oraz Dolnośląską Federacją Organizacji Pozarządowych spotkania poświęcone m.in. grupom dyspozycyjnym, prawom obywatelskim, pierwszym dniom na Ziemiach Odzyskanych z cyklu  ,,Nasz region. Nasza tożsamość’’ czy Europejskiej Karcie Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym.
Prawie nigdy nie było problemu z frekwencją, np. podczas ostatniego spotkania poświęconego budżetowi partypacyjnemu ludzie chętnie brali udział w dyskusji. Na podobnym spotkaniu w Kątach Wrocławskich pojawiła się…jedna osoba.
Dr Ryszard Kessler powiedział mi później, że obudziliśmy Smolec pod względem obywatelskim. Dziękuję tu Hieronimowi Kurysiowi, który nigdy nie stwarza żadnych problemów w udostępnieniu sal świetlicy na tego rodzaju wydarzenia. Myślę też, że oznaką tego jest pewna dobra praktyka zaprowadzona kilka lat temu. Otóż regularnie we wrześniu wraz z sołtysem, radą sołecką i przedstawicielami  organizacji samorządowych spotykamy się, analizujemy wniosek budżetowy z poprzedniego roku, wykreślamy pozycje już zrealizowane i dodajemy nowe.
Od dwóch lat wraz z radna Katarzyną Łapińską – Szymańską i sołtysem Hieronimem Kurysiem zwracamy się drogą elektroniczną do wszystkich mieszkańców Smolca, aby sami składali propozycje do budżetu pisząc na adres budzetsmolca@gmail.com. Nie jesteśmy wszechwiedzący, a z drugiej strony nie każdy ma możliwość pojawienia się na zebraniu wiejskim.

Co się nie udało?
Żałuję, że w tej kadencji nie udało się doprowadzić do rewitalizacji parku i ruin smoleckiego zamku. Spotykałem się w tej sprawie z wojewódzkim konserwatorem zabytków, a radna Katarzyna Łapińska – Szymańska doprowadziła do spotkania z osobami zajmującymi się tym zawodowo. Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał pozwolenie na prowadzenie prac. Jest też także opracowanie dotyczące zagadnień związanych z zachowanymi murami i bezpieczeństwem budowlanym. Sama inwestycja jest wpisana do Wieloletniej Prognozy Finansowej i została zgłoszona do Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Nie doszło także do rozpoczęcia budowy chodnika przy powiatowej części ul. Chłopskiej. O przyczynach mówiła już radna Łapińska – Szymańska.
Drzazgą w moim sercu jest brak nakładki asfaltowej na ul. Kwiatowej, gdyż tamtejsza nawierzchnia jest w fatalnym stanie.
Corocznie składamy do budżetu wniosek w tej sprawie. Żałuję że za późno odkryłem, iż działka 247/1 łącząca tę ulicę z ulicą Polną ma status gruntów ornych i jest własnością osoby prywatnej. Gdy patrzę wstecz na te cztery ostatnie lata, to przychodzi mi na myśl wiele rzeczy, które mógłbym zrobić inaczej, lepiej.

 

Startuje pan kolejny raz w wyborach na radnego gminnego. Domyślam się, że z nowymi pomysłami.

Tak, ubiegam się o reelekcję. Mam nadzieję, że w tym roku unikniemy tragifarsy związanej ze skandalami wyborczymi i prawidłowy wynik nie będzie już musiał być ustalany drogą sądową. Nie ukrywam też, że popieram Katarzynę Łapińską – Szymańską i Piotra Sobko. Z panią radną współpracuje mi się bardzo dobrze. Uważam ją za osobę mądrą i bardzo oddaną mieszkańcom. Dla mnie priorytetem jest rewitalizacja ruin smoleckiego zamku, filia Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu, rewitalizacja centrum wsi. Chciałbym także, aby nasza gmina była znacznie bardziej pro obywatelska, stąd pomysły dotyczące powołania Młodzieżowej Rady Gminy i Gminnej Rady Seniorów oraz wprowadzenie Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym. Wzorem w tym przypadku jest dla mnie miasto i gmina Nysa, która przyjęła Kartę jako pierwszy polski samorząd w 2008 r. Działające tam rady seniorów i młodzieży nie są bynajmniej ,,kwiatkiem do kożucha’’. Zajmowały się one m.in. likwidacją gimnazjum, komunikacją miejską i odnową rynku. Jako ambasador aktywności kobiet w sferze publicznej z ramienia Stowarzyszenia  aktywności Kobiet miałem zaszczyt nominować tamtejszą burmistrz, panią Jolantę Barską, do nagrody ,,Szklana Kropla’’ w kategorii Wspieranie Tożsamości Lokalnej. Pani Barska znalazła się w ścisłym 3-osobowym finale w swojej kategorii. Trzeba koniecznie nadmienić, że jedną z nominowanych w kategorii Mikro i Małe Przedsiębiorstwa była mieszkanka Smolca, pani Dorota Mroczkowska. Po obejrzeniu filmu ,,Cezar musi umrzeć’’ braci Tavianich wrócił do mnie pomysł powołania Smoleckiego Teatru Szekspirowskiego. Kiedyś istniał tutaj amatorski teatr, a w 1997 r. wraz z Grzegorzem Stasikiem wystawiliśmy Misterium Męki Pańskiej. Jest więc do czego nawiązywać. Przykładem jest także Teatr Bezdomny im. Bohumila Hrabala w Żarowie. Chciałbym także napisać książkę o historii Smolca. Materiałów mam już sporo i cały czas poszukuję nowych, czego częściowym efektem jest, np. artykuł o 100-leciu smoleckiej szkoły.

 

Jaka widzi pan przyszłość dla rozrastając ego się systematycznie Smolca. Ma nadal zostać jedną chyba z największych wsi w woj. dolnośląskim, czy też raczej powinniśmy starać się o usamodzielnienie – siedziba nowej gminy, albo starania o nadanie praw miejskich.

Jako pasjonat historii Smolca wiem, że kiedyś nasza miejscowość była siedzibą gminy. Już wkrótce zacznie się u nas dyskusja o powołaniu drugiego sołectwa w Smolcu. Musimy pamiętać o tym, że organem tworzącym nowe jednostki samorządu terytorialnego (choć w wypadku Smolca chodziłoby o reaktywację) jest Rada Ministrów. Jeden z warunków spełniamy już na pewno: ewentualna reaktywowana gmina Smolec nie będzie mniejsza od najmniejszej pod względem liczby mieszkańców gminy w Polsce według stanu na dzień 31 grudnia  roku poprzedzającego ewentualne ogłoszenie rozporządzenia Rady Ministrów. Dlaczego? W Krynicy Morskiej, najmniejszej pod tym względem gminie w Polsce, zamieszkuje 1349 osób. Liczba (zameldowanych) mieszkańców Smolca wynosi natomiast 3601 osób.
Taka nowa jednostka musiałaby mieć także zapewnioną zdolność do wykonywania żądań publicznych, a tu jest jeszcze sporo do zrobienia. Warunków jest oczywiście o wiele więcej. Ostatnią gminą, której udało się do reaktywacji jest gmina Jaśliska. W 2010 r. odłączyła się ona od gminy Dukla. Wcześniej wniosek o utworzenie tam nowej jednostki samorządu terytorialnego został odrzucony przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji z tego powodu, że ,, dążenie do podziału gmin jest tendencją przeciwną do kierunku polityki państwa polegającej na utrzymaniu jednostek dużych i silnych’’. O tym uzasadnieniu musimy pamiętać, ale w dłuższej perspektywie czasowej takiej dyskusji nie unikniemy.

Rozmawiał: Edmund Cieszko



slider_radny1

No Comments

Trackbacks/Pingbacks

  1. Razem dla Smolca – relacja ze spotkania informacyjnego | Smolec 24 – Poznaj Smolec z lepszej strony - […] trojga kandydatów do Rady Miejskiej w Kątach Wrocławskich, Katarzyny Łapińskiej- Szymańskiej, Sebastiana Kotlarza oraz Piotra Sobko.  Każdy z kandydatów…

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *